List otwarty od pana Henryka Floriańczyka

Szanowni mieszkańcy!

Czytelnicy niezależnego portalu samorządowego!

Cieszę się, że istnieje to niezależne od populizmu medium, gdzie można wnieść prawdziwe informacje, bo mam wrażenie, że nie mamy jako mieszkańcy szczęścia
do obiektywizmu w innych mediach. Gdzie by nie zajrzeć, spotykam kreowany oczywiście w samych superlatywach wizerunek naszego „włodarza” wójta Stefana Traczyka. Trudno się doszukać np. informacji z pracy samorządu oraz inicjatyw, jakie podejmują radni gminy. Wierzę, że już niedługo zacznie istnieć medium, gdzie będzie można przeczytać nawet krytykę wójta. Na razie to nie jest nam dane. Ostatnie wydarzenia, jakie dzieją się wokół nas zmotywowały mnie do podzielenia się refleksją, która częściowo dotyczy również mojej osoby i przedstawiania mnie w tzw. krzywym zwierciadle. Piszę to jako były radny tej kadencji, bo zrezygnowałem z mandatu radnego, i jednocześnie mieszkaniec
Celestynowa. Zwracam się do wszystkich, którym na sercu leży dobro gminy.
Proszę o liczne uczestnictwo w referendum w sprawie odwołania Stefana Traczyka
z funkcji, którą obecnie pełni. Robię to m.in. dlatego, że Stefan Traczyk w mojej ocenie mandat do pełnienia funkcji wójta dawno już utracił. Byłem również jednym z trzech radnych, którzy złożyli swój mandat radnego protestując i wyrażając dezaprobatę w ten sposób dla decyzji, jakie podejmuje Stefan Traczyk. Dwóch z nich wyraźnie powiedziało,
że nie widzi możliwości współpracy z wójtem. Muszę powiedzieć, że niestety zawiodłem się na osobie Stefana Traczyka. Jednocześnie chciałbym zaprotestować przeciwko obmawianiu mojej osoby i stawianiu mnie w złym świetle. Stanowczo się nie zgadzam z ze słowami, które padają z ust Stefana Traczyka na mój temat.
W związku ze zbliżającą się datą 24 lutego, kiedy odbędzie się referendum za odwołaniem Stefana Traczyka z funkcji wójta, rozpoczął on kolędowanie po domach próbując przekonać wyborców, by nie brali udziału w głosowaniu. Przy okazji rozsiewane są do obiegu publicznego nieprawdziwe informacje na temat radnych, którzy również są obmawiani któryś już raz z kolei. Nie będę się wypowiadał za kogoś, ale przeciwko informacjom,
a raczej plotkom, które do mnie docierają o niektórych ludziach muszę stanowczo zaprotestować. Celem mojej pracy w radzie była praca na rzecz społeczeństwa, dopiero później celem stała się walka z cwaniactwem i kłamstwem, arogancją i ignorancją, nieróbstwem oraz dezinformacją wypływającą z ust określonego człowieka. Mam bardzo
wiele przykładów na to o czym piszę, niektóre z nich mam nadzieję uda mi się przedstawić dość szczegółowo. Poniżej chciałbym przedstawić swoje oświadczenie z umotywowaniem mojej rezygnacji z mandatu radnego. Mój honor nie pozwolił mi być dalej radnym, ale nie wycofałem się z życia publicznego i dalej staram się pośrednio służyć mieszkańcom.
Pan Stefan Traczyk do czegoś przed wyborami się zobowiązał i po wyborach nie dotrzymał słowa. Jak się powinna zachować osoba, która utraciła zaufanie społeczne?
Uważam, że powinna się dobrowolnie podać weryfikacji albo do dymisji, ale my mamy
do czynienia z przypadkiem wyjątkowym przyspawanym do stołka. Proszę mi wybaczyć przydługi list, ale uwierzcie, że po półtorarocznym obcowaniu w naszym samorządzie mógłbym napisać książkę i niewiele znalazłoby się tam pochlebnych recenzji na temat
naszego obecnego „gospodarza”.

Henryk Floriańczyk

tekst Rezygnacja radnego Henryka Floriańczyka Celestynów za drugiej kadencji Stefana Traczyka tekst