Dowody słabe ale przynajmniej się nachodzą… czyli radni na komisariacie Policji

Komenda Policji w Karczewie prowadzi sprawę według zawiadomienia pana Stefana Traczyka w związku z podejrzeniem nielegalności materiałów obciążających wójta podczas referendum lokalnego 24 lutego 2013 r. Jak dotąd pan Traczyk przegrał w tej kwestii dwie sprawy w sądzie (z jednym z radnych i mieszkańcem gminy) w trybie wyborczym. Sąd drugiej instancji oddalił również apelację wójta.
Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Bez odpowiedzi (wg naszej wiedzy) pozostaje jak dotąd zapytanie pozwanego radnego za czyje pieniądze (czy może podatników?) wójt bronił się
z gminnym prawnikiem
w warszawskim sądzie?

W dniu dzisiejszym na Komendzie Policji w Karczewie złożył swoje zeznania drugi radny (Łukasz Winiarski). Wczoraj przesłuchany został Marian Celiński a zaproszenie otrzymał na przyszły tydzień Romuald Ziętala. Z naszych informacji wynika, że zeznania radnych nie różnią się od tych złożonych już w Urzędzie Skarbowym, który jak dotąd nie dopatrzył się nieprawidłowości. Zatem sąd, skarbówkę i miejmy nadzieję dochodzenie policji radni niedługo powinni mieć za sobą.

Drodzy mieszkańcy. Jeden z radnych poinformował nas o kolejnych sankcjach (poza opisanymi) jakie go spotkały ze strony urzędującego Stefana Traczyka w związku
z referendum. Innego radnego dotykają liczne i podłe anonimy.
Czy oznacza to, że po demokratycznym referendum liczba 1901 (głosujących na TAK) mieszkańców może się obawiać „nieprzychylności włodarza”? Czy Regut w związku
z punktem przedszkolnym już poczuł taką atmosferę? (pisaliśmy o tym wcześniej)
Czy warto poświęcać swój czas w Państwie Prawa aby sprawować mandat radnego
w gminie kierowanej przez obecnego wójta?

Nie ważne jak słabe  „dowody” przedstawia kolejnym organom administracji wójt, ważne aby mieszkańcy gminy „nachodzili się trochę”. Cienkie i oddalane zarzuty wójta przeciwko konkretom radnych, które doprowadziły do referendum świadczą jedynie o… ale to pozostawmy niedopowiedziane. Prosimy o komentarze i informacje, kto jeszcze poczuł się dotknięty jakimikolwiek perturbacjami po referendalnymi? Czy macie Państwo ochotę kandydować na stanowisko radnego w naszej gminie za kadencji obecnego wójta? Co w przypadku gdy poróżnicie się z nim w swoich przekonaniach
i zapłacicie najwyższą cenę? Cenę społecznej banicji. Tylko kto jest skazującym na nią?
Wójt czy wyborcy?  Obecnie radni płacą cenę za poświęcenie się prawdzie, którą chcieli nam przekazać.

2 thoughts on “Dowody słabe ale przynajmniej się nachodzą… czyli radni na komisariacie Policji

Dodaj swój komentarz. Podanie swoich danych jest dobrowolne. Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s