Jeszcze o głosowaniu na temat budżetu 2014

Źródło: Linia Otwocka, Artur Kubajek

„Tego jeszcze nie było! Za przyjęciem budżetu na 2014 rok zagłosowała tylko… radna Malwina Klein. Pozostali radni, przy uchwalaniu przygotowanego przez wójta planu finansowego, wstrzymali się od głosu.

klein Sprawdziły się nasze ubiegłotygodniowe zapowiedzi. Rada Gminy Celestynów, po raz pierwszy od kilku lat, zdecydowała się nie ingerować w projekt budżetu opracowany przez wójta, Stefana Traczyka.
Zanim jednak radni zdecydowali o jego ostatecznym kształcie, głosowanie nad projektem poprzedziła pełna emocji dyskusja.

To budżet chciejstwa!
Podczas sesji część radnych przywołała, wcześniej już wygłaszane podczas komisji finansów i inwestycji, krytyczne oceny na temat projektu budżetu. Nieobecnemu na sesji wójtowi wypominano, że długą listę inwestycji chce zrealizować ze sprzedaży gminnych nieruchomości, ze zbytem których gmina ma problem od dłuższego czasu. Na nierealność tych dochodów uwagę zwróciła również w swojej opinii Regionalna Izba Obrachunkowa. – To budżet chciejstwa! Nierealny do zrealizowania! Wójt chce za 400 tys. zł rozbudowywać celestynowską podstawówkę nie mając pomysłu na dalsze finansowanie wartej kilka milionów inwestycji. Wybudujemy fundamenty pod rozbudowę szkoły, które zimą, co najwyżej, będzie można wykorzystać na lodowisko – mówił radny Jacek Poplewski. – Ten budżet można wrzucić do ognia i upiec na nim kiełbaski. Tyle jest on wart – podkreślał radny. – W sprawie budżetu spotykaliśmy się kilkakrotnie, ale wójt zaszczycił nas swoją obecnością tylko raz. Podczas prac mieliśmy
do niego wiele pytań. Odpowiedzi do dziś na te pytania nie znamy. – To autorski budżet wójta, pod którym nie mogę się podpisać – mówił z kolei wiceprzewodniczący rady, Tadeusz Floriańczyk. – Chyba już wszyscy jesteśmy zmęczeni współpracą z wójtem, dlatego niech go realizuje tak, jak go sobie zaplanował, bez jak to nazywa wójt „przeszkadzania” ze strony radnych. Zobaczymy, z jakim to zrobi skutkiem – przekonywał
T. Floriańczyk.

Zaskakujące głosowanie
Pomimo tych słów radni jednak próbowali wpłynąć na kształt przyszłorocznego budżetu. Najpierw kosmetyczne zmiany zaproponowała komisja finansów i inwestycji,
od wprowadzenia których uzależniła swoją pozytywną opinię. Potem już poszczególni radni zgłosili szereg wniosków dotyczących m.in. wydatków inwestycyjnych. Najdalej idący wniosek jednak zgłosił radny Witold Garliński, który zaproponował, aby budżet przyjąć w zaproponowanej przez wójta formie wraz ze zgłoszonymi autopoprawkami.
Ku zaskoczeniu wszystkich wniosek zyskał większość – 8 głosów „za”, 3 przeciw
i 1 wstrzymujący się. W konsekwencji do projektu budżetu nie wprowadzono zgłoszonych przez komisję zmian. Tym samym warunkowo przyznana przez komisję pozytywna opinia w sprawie projektu budżetu stała się… negatywną.

Następnie radni przystąpili do głosowania imiennego nad uchwałą w sprawie przyjęcia budżetu. I tu kolejna niespodzianka. Za przyjęciem planu finansowego zagłosowała tylko… radna Malwina Klein. Pozostali radni wstrzymali się od głosu. W grupie tej znaleźli się również, do tej pory sprzyjający wójtowi, radni Leszek Gąsiorowski i Zbigniew Konefał. – Jestem bardzo zniesmaczona postawą radnych. Najpierw część z nich głosuje za wnioskiem o niewprowadzanie zmian w projekcie budżetu, potem przy jego uchwalaniu wstrzymuje się od głosu. Nie rozumiem takiego zachowania – mówi
w rozmowie z naszą redakcją radna M. Klein.

Od autora:
Chyba jeszcze nigdy, po 1990 roku na naszym terenie, żaden z gminnych czy powiatowych budżetów nie był przyjmowany tylko jednym głosem. Z drugiej zaś strony może to nie powinno nikogo dziwić. Celestynowski samorząd przecież już od kilku lat zaskakuje nas nieszablonowymi decyzjami. O ile nie jest zaskoczeniem, że za budżetem nie zagłosowała opozycyjna część rady, o tyle dziwić mogą wstrzymujące głosy radnych, którzy dotychczas w wyraźny sposób dopingowali działania wójta. Przykładem może być chociażby radny Zbigniew Konefał. Od kilku tygodni zabiegał on u wójta i radnych
o poparcie budowy świetlicy w Jatnem. Co więcej – mobilizował mieszkańców
do czynnego udziału w komisjach i gdy już obronił wywalczoną inwestycję, przy uchwalaniu budżetu… wstrzymuje się od głosu.  Konia z rzędem temu, kto wyjaśni, o co w tym wszystkim chodzi.”
Artur Kubajek

Zobacz również:

Budżetowa fikcja wójta Traczyka. Radni powiedzą – sprawdzam!

Dodaj swój komentarz. Podanie swoich danych jest dobrowolne. Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s